-
Wtorek, 24 sierpnia 2010
-
jakoś tak smutnawo mi sie zrobiło - może to przez tą pogode taką powowli już jesienną?
-
-
Wtorek, 17 sierpnia 2010
-
noi znowu jestem, tym razem już chyba na dobre i niestety koniec wakacyjnych wyjazdów, pora myślami wracać do szarej rzeczywistości
-
-
Środa, 11 sierpnia 2010
-
no to pakowania ciąg dalszy, a od jutra smigam po roztoczu
-
-
Wtorek, 10 sierpnia 2010
-
noi tym optymistycznym akcentem zmykam, kurcze jak sie rozpisałam straszne :)
-
coś mi się jeszcze przypomniało, a właściwie spodobała mi się mysl którą niedawno usłyszałam - " nieważne kiedy..., ważne że szczęście i miłość napewno przyjdą"
-
ide zrobic herbatke i dzis seans serialowy to znaczy: dr house a potem tez cos tam, na a jutro pakowanie i znowu mnei troche nie będzie a co tam
-
jedna z atrakcji Zakopanego - domek do góry nogami, miejce gdzie nie ma grawitacji i nawet jak jest sie trzeźwym to ma się niesamowity zawrót głowy :)
-
kurcze własnie przeglądam zdjęcia z gór i aż mi się za nimi tęskni mimo że niedawno wróciłam :(
-
od dzis "stokrotka" to poprostu - KAROLINA :)
-
pora aby "stokrotka" przeszła małą metamorfoze
-
no to poraz kolejny jestem sobie a co tam
-
-
Czwartek, 5 sierpnia 2010
-
realaksująca kąpiel a potem kieliszek czerwonego wina na zakończenei kolejnego w serii piekielnego dnia
-
a najgorsze jest to, że nawet rodzinie nie można zaufać, to prawda z rodziną to tylko fajnie się wygląda na zdjęciach
-
poprostu juz mam dosyc wszystko i wszyscy przeciwko mnie
-
niestety tak już u mnei bywa, jak trafi sie tzw prawo czarnej serii to już sie wszystko sypie
-
no to jestem sobie po kolejnje dłuższej przerwie
-
-
Piątek, 14 maja 2010
-
Niedziela, 2 maja 2010
-
noi znowu zaległośći
-
-
Czwartek, 22 kwietnia 2010
-
chyba sie przeziębiłam ;(
-
-
Sobota, 13 marca 2010
-
z moich ogólnych blipowych obserwacji wynika że coraz mniej osób zagląda na blipa. hm ciekawe dlaczego ? czyżby mineła już fascynacja tego rodzaju zapiskami ;)
-

